Kwiaty, które łączą pokolenia. Tak seniorzy i młodzież upiększają Kielce

Nie zabrakło sadzonek, młodzieńczej energii i wspólnej pasji do zieleni. Przy ulicy Marszałkowskiej powstał wyjątkowy ogród, który jest efektem spotkania pokoleń. Seniorzy z kieleckich klubów podzielili się roślinami, które sami wyhodowali, a młodzież z Młodzieżowej Rady Miasta użyczyła swoich sił, by wspólnie stworzyć miejsce, które będzie cieszyć oko i zintegruje mieszkańców.

To kolejna odsłona akcji „Seniorzy i Młodzież kochają przyrodę”. Po nasadzeniach przy ulicy Kościuszki przyszedł czas na…

Przystanek Marszałkowska

Wybór lokalizacji przy Klubie Seniora nie był przypadkowy. To miejsce szczególne, dedykowane osobom starszym, które często zmagają się z ograniczeniami zdrowotnymi.

– Jest to klub specjalistyczny i są tu osoby, które w dużej mierze są powyżej 80. roku życia. Same sobie nie zrobią takiego ogrodu, więc chcemy je wspomóc – opowiada Ewa Piekarska, sekretarz Kieleckiej Rady Seniorów.

- Choć w Kielcach jest dużo zieleni, to uważamy, że nigdy za wiele kwiatów i roślin. Chcemy upiększać nasze miasto, bo nam zależy, kochamy je. Niech będzie kolorowe i zielone, aby każdy, kto do nas przyjedzie mógł się zachwycić - podkreśla Janina Łucak wiceprzewodnicząca Kieleckiej Rady Seniorów

Rośliny z serca, nie ze sklepu

Rośliny pochodzą z prywatnych zasobów kieleckich seniorów. Gdy domowe ogródki i balkony stają się zbyt ciasne, zamiast wyrzucać nadmiar sadzonek, panie znajdują dla nich nowe miejsce.

– Wielu seniorów posiada rośliny, które się mnożą i można je posadzić gdzieś indziej. My bardzo zwracamy uwagę na ekologię, na to, żeby nic się nie niszczyło. Na razie sadzimy krzewy i kwiaty, które ja wyhodowałam, ponieważ jest ich dosyć sporo i trzeba robić miejsce, a można się tym podzielić – dodaje Ewa Piekarska.

Kwiatów i krzewów z pewnością nie zabraknie na kolejne wspólne akcje nasadzeń.

Siła młodości, mądrość doświadczenia

Sukcesem jest połączenie pokoleń – seniorów i młodzieży.

- Młodzież bardzo chętnie się włącza. Przede wszystkim to jest duża siła młodości. My nie mamy tyle siły, żeby kopać w ziemi. My zapewniamy rośliny, a oni zapewniają właśnie tę siłę i energię - mówi Ewa Piekarska.

Seniorom bardzo zależy na integracji pokoleń i aktywizacji.

- Chcemy być dobrym przykładem. Nie takich „zgnuśniałych staruszków” narzekających na to, że ich wszędzie strzyka, tylko wesołych i takich, którzy jeszcze coś dla miasta mogą zrobić – podkreśla Ewa Piekarska.

Seniorzy stworzyli w ubiegłym roku także ogród hortiterapeutyczny przed Klubem Seniora „Wolna Strefa” przy ul. Żeromskiego.