Elegancka, ciepła, zadumana, z ustami pomalowanymi czerwoną szminką i lakierem na paznokciach tak w kilku słowach opisać można panią Walerię Czarny, która pod koniec listopada świętowała swoje setne urodziny. Z tej okazji z jubilatką spotkała się prezydentka Kielc Agata Wojda, składając jej serdeczne życzenia.
Pani Waleria w wieku 15 lat wraz z rodziną została wysiedlona do Niemiec. Tam poznała przyszłego męża - Józefa. Starając się o nią, przyniósł jej mamie bardzo trudną do zdobycia maszynę do szycia, dzięki której mogła pracować. Ślub wzięli już w Polsce.
Nasza jubilatka ma dwóch synów i czworo wnucząt. Lubiła książki, szczególnie romanse, lecz jak sama zaznacza, czytać już nie może i brakuje jej tego. Nie spodziewała się doczekać takiego jubileuszu, ale jest bardzo zadowolona, w dniu urodzin miała wielu gości, a kontakt z ludźmi zawsze sprawiał jej ogromną radość.
Od 50 lat mieszka w Kielcach. Pracowała w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczna w Kielcach.